4/2014


szkoła mistrzów fortepianu 2012

Częściowo zrealizowany ze środków Ministerstwa Kultury w ramach programu operacyjnego "Promocja Czytelnictwa"




7-9.09.2014 X MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL RYBNICKA JESIEŃ CHÓRALNA

VI MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL MUZYKI KAMERALNEJ „MUZYKA NA SZCZYTACH” 13-20 WRZEŚNIA 2014

1.08.2014 - Program VIII. Festiwalu Twórczości Religijnej Fide et Amore Żory ’2014

13-21.09.2014 - III Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny Halina Czerny-Stefańska in memoriam w Poznaniu

Kompas skrzypka część I znów w sprzedaży!!!

VII Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

29.05 i 1.06 2014 PROJEKCJE. KONCERT PAMIĘCI WOJCIECHA KILARA

24.05.2014 r., godz. 19.00 - Wystąpi #ENSEMBLE oraz kameraliści z Polskiej Orkiestry SINFONIA IUVENTUS

16.04.2014, godz. 18.45 - Filharmonia Zabrzańska serdecznie i gorąco zaprasza na Koncert Pasyjny

30 kwietnia - 10 maja 2014


Tajniki gry na flecie - numer: 4/2007

Maria Stolarzewicz

Krzysztof Kaczka – stypendysta wielu międzynarodowych instytucji i laureat niejednej nagrody w konkursach instrumentalnych – radzi, jak prawidłowo grać na flecie.

Wskazówki dotyczą postawy, układu rąk, ust, języka, oddechu, a zatem podstawowych elementów niezbędnych do rozwoju technicznych i wyrazowych umiejętności flecisty. Krzysztof1 uchyla też rąbka tajemnicy oddechu permanentnego – techniki potrzebnej zaawansowanym muzykom.

Vademecum flecisty

Postawa instrumentalisty znacząco wpływa na rozwój wszystkich technicznych aspektów. Wyprostowany flecista mocno stoi w rozkroku na całych stopach (kąt między nimi – około 90 stopni), z lewą nogą wysuniętą do przodu. Nie zgina szyi, bo to powoduje zamknięcie gardła i ogranicza przepływ powietrza. Głowę ma uniesioną do góry, trochę „arogancko”, dolną szczękę lekko wysuniętą do przodu. Trzeba przyjąć pozycję, która umożliwi utrzymanie równowagi oraz pozwoli trzymać instrument bez usztywniania ciała. Brak elastyczności w postawie źle wpływa na wytwarzanie dźwięku i może spowodować kłopoty zdrowotne. Swoim uczniom tłumaczę: masz poczucie przyciągania ziemskiego. Wyobraź sobie, że twoja głowa zwisa na lince, jakby była głową marionetki.

Flet trzyma się dolną częścią drugiego palca lewej ręki, kciukiem i piątym palcem prawej ręki. Prawa ręka lekko przesuwa flet do przodu. Palce zaokrąglone i rozluźnione leżą dokładnie nad klapami (około 1 cm), niezależnie od tego, czy flet ma klapy zamknięte czy otwarte. Drugi palec lewej ręki jest bardzo istotny, ponieważ siła, z jaką się go naciska, decyduje o barwie dźwięku. Każdy nieprawidłowo ułożony palec może powodować problemy techniczne i dźwiękowe. Staraj się nie usztywniać piątego palca prawej i kciuka lewej ręki.

Ręce flecisty są lekko uniesione do góry. Jest sprawą bardzo ważną, żeby łokcie nie dotykały ciała, ponieważ ograniczałyby pobranie dużego oddechu, utrudniałyby pracę serca, co skutkowałoby niedotlenieniem mózgu.

Ustnik leży pod dolną wargą, bez większego nacisku. Dbaj o to, aby otwór, przez który powietrze dostaje się do fletu, był odkryty w 3 powierzchni. Pomoże to w uzyskaniu otwartego dźwięku z dużą ilością alikwotów.

Język podczas wdechu leży płasko lub (zależnie od jego budowy) przyjmuje kształt zbliżony do litery „u”. Nie trzymaj języka w innej pozycji, gdyż będzie on przeszkadzał w nabraniu powietrza przez usta. Przestrzeń pomiędzy górnymi a dolnymi zębami musi być w miarę możliwości duża; w przeciwnym razie pojawiają się ograniczenia w przepływie powietrza. Dobrze jest wyobrazić sobie, że się ma w ustach wodę, co pomaga uzyskać właściwy rezonans. Jeden z moich nauczycieli poradził mi, abym miał otwarte oczy, kiedy gram, bo to powoduje lekkie uniesienie nosa i górnej wargi, zapobiegając drganiu ust, które zanieczyszcza dźwięk. Przy rozpoczęciu nuty język dotykający dolnej części górnych zębów cofa się, umożliwiając wydobycie dźwięku. Uderzanie językiem w podniebienie jest błędem.

Głęboki oddech i panowanie nad przepływem powietrza są podstawą dużego i otwartego dźwięku. Początkujący fleciści bardzo często – niestety – nabierają powietrza wyłącznie do górnej części klatki piersiowej. Ten typ oddechu nazywany jest „wysokim” i przejawia się uniesieniem ramion i niewielkim wciągnięciem brzucha. Zabiera wiele energii i jest mało wydajny. W grze na instrumencie zupełnie się nie sprawdza. Drugi rodzaj to oddech środkowy, przy którym brzuch także jest lekko wciągnięty, rozszerza się tylko klatka piersiowa, natomiast ramiona pozostają bez ruchu. Jego wada – powietrze wdmuchiwane do instrumentu nie ma wystarczającego ciśnienia. Trzeci typ oddechu – najważniejszy dla dęciaków – to oddech głęboki. Pobiera się go w taki sposób, aby przepona (mięsień oddzielający płuca od żołądka i innych organów) przesunęła się w dół, robiąc miejsce dla większej ilości powietrza i wzmacniając jego ciśnienie podczas wydechu. Przy tym oddechu brzuch widocznie się powiększa, a klatka piersiowa i ramiona nie zmieniają znacznie swej pozycji. Jednak najlepszą kombinacją podczas gry na instrumencie jest połączenie oddechu niskiego i środkowego, czyli oddech przeponowo-żebrowy.

Oddech permanentny

Jest to rodzaj techniki, którą stosują muzycy grający na instrumentach dętych. Umożliwia kontynuowanie frazy przy jednoczesnym nabraniu powietrza. Każdy instrumentalista może się go nauczyć. Warunkiem opanowania tego oddechu, podobnie jak innych technicznych trudności – staccata czy artykulacji – są regularne ćwiczenia z metronomem. Nie powinno się zaczynać pracy nad tą techniką, jeśli inne podstawowe umiejętności w grze na flecie, jak na przykład prawidłowy, głęboki oddech, nie zostały skutecznie opanowane.

Technika oddechu permanentnego polega na nabraniu głębokiego oddechu przeponowo-żebrowego, zebraniu powietrza w policzkach, zatrzymaniu wydechu „z przepony”, powolnemu wydychaniu powietrza z ust za pomocą mięśni gardła i policzków, przy jednoczesnym wdechu przez nos.

Aby władać tą techniką, należy bezbłędnie nauczyć się jej poszczególnych elementów. Na początek ćwiczenia bez instrumentu. Najlepiej wprowadzać je stopniowo – po nauczeniu się jednego, rozpoczynać pracę nad drugim.

1. Nabierz wody do ust, tak aby policzki byty wydęte, następnie lekko otwórz usta jak przy graniu na instrumencie i, naciskając palcami na policzki, wypuść wodę z ust jednostajnym strumieniem.

2. Nabierz możliwie najwięcej wody do ust i przy zaciśniętych wargach szybko wdychaj i wydychaj powietrze przez nos.

3. Nabierz wody do ust (którą później zastąpi się powietrzem) i wciągaj długi oddech.

4. Można ćwiczyć, używając szklanki z wodą i słomki: wdmuchnij przez słomkę powietrze do szklanki, co spowoduje powstawanie bąbelków, a jednocześnie nabieraj powietrze przez nos.

5. Ustaw język w pozycji leżącej i z całej siły uderzaj nim o górne zęby, uzyskując efekt dźwiękowy zbliżony do „łit” lub angielskiego „wheet”. Potem dodawaj powietrze jak przy grze na flecie. W czasie uderzeń języka i wydmuchiwania powietrza wciągaj jednocześnie powietrze przez nos.

Trzymana w ustach woda pomaga uświadomić sobie, że mięśnie policzków są bardzo ważne w oddychaniu i prowadzeniu dźwięku i że przy oddechu permanentnym w czasie pobierania powietrza należy zamknąć gardło. Ostatnie ćwiczenie pokazuje, jak kluczową rolę w oddechu permanentnym odgrywa język, który dodatkowo wypycha powietrze na zewnątrz.

Poszczególne ćwiczenia można wykonywać przez kilka dni lub kilka tygodni – zależnie od potrzeby. Powinno się ćwiczyć kilka lub kilkanaście minut dziennie, aby uzyskać pełną kontrolę nad oddechem.

Kolejny etap zdobywania umiejętności oddechu permanentnego stanowi praca z instrumentem, wpierw – na jego główce, potem – na całym. Szczegółowo opisał te ćwiczenia Patrick Gallois w przedmowie do „Kaprysów Paganiniego”, które opublikowało wydawnictwo Alphonse Leduc-Paris. Tu omówię tylko kilka wybranych:

1. Ustaw metronom na 80, weź głęboki oddech i graj gamę chromatyczną w górę i w dół od h dwukreślnego; siedem nut graj staccato, ostatnią zaś – jak „łit”. Możesz też ćwiczyć tylko element „łit”, grając np.: chromatycznie h ais h ais, ais a ais a...

2. Po kilku tygodniach zacznij ćwiczyć oddech permanentny na trylu, zaczynając od h dwukreślnego, poruszając się po gamie chromatycznej w dół i w górę przez całą skalę. Metronom ustaw na 80 i w metrum 4/4 przy każdej ćwierćnucie staraj się używać oddechu permanentnego. Po całkowitym opanowaniu zrezygnuj z trylowania i ćwicz normalny oddech według tego samego schematu.

Permanentny oddech nie jest niezbędny i nie powinno się go używać przesadnie często, muzyk potrzebuje bowiem naturalnego oddechu. Może natomiast stanowić niezwykłą pomoc przy ćwiczeniu przepony i pracy nad dźwiękiem, bo doskonali podparcie.

Jak ćwiczyć i u kogo się uczyć?

Do nauki gry na flecie bardzo dobre są podręczniki Marcela Moyse’a. Jego „La Sonorite” wielu profesorów uważa za biblię flecistów. Można w niej znaleźć wiele pomocnych ćwiczeń, m.in. na rozszerzanie oddechu, rozwijanie giętkości ust.

W codziennym ćwiczeniu połowę czasu warto przeznaczyć na technikę i dźwięk. Nie jest wskazane, by zaczynać od długich dźwięków. Najlepiej rozgrywać się, wykonując cokolwiek. Potem można przystąpić do długich dźwięków, które przydają się w pracy nad jakością dźwięku. Należy je ćwiczyć bez wibrata. Irena Grafenauer uważa, że wibrato jest jak ubiór – może ozdabiać lub zakrywać niedociągnięcia, ale bez ubrania widać wszystkie mankamenty. Warto też ćwiczyć tryle na całych tonach. Pomoże to rozwinąć umiejętności techniczne i dźwięk. Trylując, należy myśleć o górnej nucie, co pomaga przezwyciężyć częsty problem flecistów, polegający na tym, że grają tryle bez wystarczającego ciśnienia powietrza.

Ćwicząc nawet w najmniejszym pomieszczeniu, należy grać z dobrym warsztatem i dynamiką, jakby się było w dużej sali koncertowej. Inaczej ciche granie wchodzi w nawyk i na prawdziwej sali koncertowej trudno wytworzyć wystarczający wolumen dźwięku.

Wszystkie ćwiczenia powinno się wykonywać z metronomem ustawionym na tempo 60. Praca z metronomem pomaga w koncentracji, wpływa na efektywność ćwiczenia i skraca jego czas.

Z pewnością warto uczyć się u kilku nauczycieli. Można wówczas dostrzec różnice w pojmowaniu muzyki, obserwować styl każdego z nich. W trakcie mojej nauki miałem kontakt z kilkoma znakomitymi flecistami. Marianne Henkel-Adorjan z monachijskiej Hochschule für Musik und Theater charakteryzuje ogromny profesjonalizm. Od niej otrzymałem wiele „recept” rozwiązujących poszczególne techniczne problemy. Wolfgang Schulz – pierwszy flecista Wiener Pilharmoniker – pomógł mi przygotować najważniejsze orkiestrowe partie. U niego pracowałem nad interpretacją, stosując intuicję. Pierre Yves Artaud z paryskiego konserwatorium pokazał mi wiele nowych technik potrzebnych do wykonywania współczesnej muzyki. Irena Grafenauer z salzburskiego Mozarteum potrafi ucznia zmotywować: docenia postępy, przypomina mu o jego zaletach, stara się, aby miał radość z grania i wierzył w siebie. Profesor uważa, że najważniejsza w życiu jest miłość. Z miłością trzeba traktować każde ćwiczenie, pracę nad każdym dźwiękiem.

powrót

Krzyżówka
Słownik

Ustaw jako stronę startową

Prześlij znajomym


Książki
Podręczniki
Czasopisma
Płyty CD



2003    2004    2005    2006    2007    2008    2009    2010    2011    2012    2013   

Numer poprzedni




Licznik odwiedzin:

1


Gdzie kupić    Redakcja    Misja    Kontakt   

Zobacz nas w:
facebook logo